NIC DZIWNEGO

Nic dziwnego, skoro zgodnie z zastosowanymi zasa­dami w tzw. jednostkach inicjujących, a więc w tych przedsiębiorstwach, gdzie wprowadzono nowy system, wzrost cen traktowany był podobnie jak wzrost wy­dajności pracy. Okazało się przy tym, że o wiele tru­dniej jest zwiększyć wydajność pracy niż podnieść ce­ny. Nie bez przyczyny więc setki przedsiębiorstw przy­stąpiły do opatrywania tysięcy towarów znakami „no­wość”. Początkowo zmieniano kształt opakowania, potem „starą” etykietę zastępowano „nową”, a po pew­nym C2;asie wysiłek przedsiębiorstwa sprowadzał się do przekreślenia „starej” ceny i napisania „nowej” t (często ręcznie).Nie powinno to nikogo dziwić; tego typu reakcja przedsiębiorstw była oczywista i łatwa do przewidze­nia. Pn:y braku konkurencji na rynku monopole wy­bierają zawsze najłatwiejsze rozwiązanie — wzrost ce­ny. Napisano na ten temat tysiące prac i studiów.

Witaj! Jest to blog poświęcony tematyce technicznej, na którym chciałabym podzielić się z wami swoją pasją. Tematyka ta jest bardzo bliska mojemu sercu - stąd decyzja o prowadzeniu bloga. Chciałabym, abyś świetnie bawił się czytając moje wpisy 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)